Relacja z targów Złoto Srebro Czas w Warszawie
- Targi ogólnie
- Wystawcy – Trudno w paru zdaniach zawrzeć opis wszystkich 22o firm/wystawców, bo tyle ich aż było! Ciągle wtrącam porównania z Jubinale (targi odbywające się w Krakowie), ale tylko na tych dwóch imprezach tego typu byłam. Więc wystawców masa, ale głównie to firmy produkujące bądź importujące gotową biżuterię. Może to nie zarzut ale myślałam, że nawiążemy z mężem jakieś nowe kontakty z firmami handlującymi półfabrykatami i minerałami. Jednak są jakieś plusy, bo udało nam się porozmawiać z dotychczasowymi partnerami handlowymi “twarzą w twarz”
- Ludzie
- Wrażenia
Zgodnie z obietnicą złożoną w poprzednim poście, pojechaliśmy do Wawy na targi. Ze względu na nasze pociechy mogliśmy poświęcić na nie tylko jeden dzień, wybraliśmy więc niedzielę.
Pierwszy raz byliśmy na tych targach – muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem. Targi Jubinale, które odbywają się w Krakowie są o jakieś 50% mniejsze niż warszawskie. Ale nie można porównywać tych dwóch imprez – choćby z tego powodu, że Jubinale odbyły się dopiero 2 razy.
Wracając do tematu posta – poznałam osobiście kilka osób i firm znanych tylko przez Internet – więc warto było pojechać do Warszawy. Najlepsze jest to, że spotkałam się np. z Drakonarią która mieszka w Krakowie i z którą jakoś nie mogliśmy się spotkać na miejscu
. Poznałam też Magdę Marszalik – piękne wrapki oraz Minikę Ufa – też wrapki.
Większość wystawców eksponowała gotową biżuterię czyli typowe fabryczne wyroby.
Podsumowanie – warto było jechać 300km tam i z powrotem