Jak fotografować biżuterię – mini poradnik
Dziś męski punkt widzenia a raczej męski post
Zainspirowany dyskusją na GL postanowiłem napisać mini poradnik fotografowania biżuterii. Zaznaczam i podkreślam, że nie jestem zawodowym fotografem i nie mam wiedzy technicznej robienia fotek – opieram się jedynie na własnym doświadczeniu i kilku tysiącach wykonanych fotek.
Na początek
Czego potrzebujemy czyli sprzęt ?
- aparat – nie będę tu opisywał sprzętu – są od tego profesjonalne serwisy, ja używam Canona model 450D (cyfrowa lustrzanka)
- obiektyw – tzw. kit’owy czyli dostarczany przez producenta aparatu w zestawie – jest to obiektyw Canon EFS 18-55mm (plus – jest tani, minus – nie jest optymalnym rozwiązaniem – ale na pierwsze parę tysięcy fotek wystarcza w zupełności)
- statyw – bardzo pomocna rzecz – służy do zamocowania aparatu – dzięki niemu nie męczy się ręki (parę godzin focenia i ręka do wymiany
, w pewnym stopniu redukuje rozmazane fotki, zapewnia powtarzalność ujęcia - namiot bezcieniowy – tanie i wygodne rozwiązanie – służy do rozpraszania światła, może służyć jako stelaż do mocowania żyłki lub innych wynalazków pozwalających ustawić w pożądanym miejscu naszą biżuterię
- tło do namiotu – standardowo w zestawie jest białe i czarne – białe jest jeszcze ok ale na czarnym nie wychodzą dobre fotki – za bardzo odbija światło i widać na nim każdy pyłek kurzu – pewnie, można bawić się w retusz w PS ale są ciekawsze rzeczy do robienia niż taka „zabawa”
- lampy – moim zdaniem absolutne minimum – można nie mieć lustrzanki, namiotu i statywu – ale jak jest za mało światła to nic nie pomoże
– ja mam lampy światła stałego (czyli świecą cały czas a nie jak lampa błyskowa tylko podczas zwalniania migawki) - biurko lub stolik – miejsce gdzie można bezpiecznie rozstawić sobie sprzęt – nie polecam podłogi – przy fotografowaniu klęczenie czy kucanie szybko spowoduje totalne odrętwienie
no ok ale ile to kosztuje ? – zapytacie.
- aparat + obiektyw – około 1500zł (można na początku robić tzw. głupim jasiem za 200-300zł)
- statyw – w zależności od wielkości – od 50 do kilkuset złotych – najlepszy jest taki składany o wysokości dopasowanej do waszej wysokości ewentualnie wysokości biurka/stolika na którym będziecie fotografować – po to aby się nie schylać cały czas – oczywiście dobre są takie które mają regulację wysokości
- namiot bezcieniowy – można kupić już od kilkudziesięciu złotych – cena zależy od wielkości – rozmiar zależy od tego co fotografujecie – optymalny wymiar boku kostki to 50-60cm
- lampy – mogą być nawet lampki biurkowe ze zwykłym gwintem – choć muszą być solidne bo żarówki (specjalne) do światła stałego są dość ciężkie
- żarówki – (35-50zł za sztukę) wyglądają jak świderki
– są to świetlówki o specjalnej temperaturze barwowej – 5500K – nie wiem dlaczego ale takie mi polecali znajomi fotografowie i z takich korzystam, jedna uwaga – z czasem tracą barwę (zdjęcia robią się czerwonawe/różowawe) więc trzeba je wymieniać – u mnie to trwało rok więc dość długo - biurko/stoli – można wykorzystać każdy na tyle duży żeby pomieścił sprzęt
teraz parę fotek jak to mniej więcej wygląda :

na zdjęciu biurko
, 2 lampy, namiot, statyw

namiot w środku – tło szare + wieszaczek do kolczyków, zawieszki itp – inwencja twórcza
Na dziś tyle – zapraszam ponownie na dalszą część. Nie jestem ekspertem więc pewnie robię dużo podstawowych błędów. Uczę się metodą prób i błędów, trochę na wyczucie
Jeżeli masz większe pojęcie o fotografowaniu biżu ode mnie – zapraszam do komentowania
pozdrawiam
Jakub Sawa

Witam.
Dziękuję Panu przede wszystkim za to ,że zamiast dochodzić swoich racji i wprowadzac niemiłą atmosferę jak to ma ostatnio miejsce na GL postanowił Pan zrobić coś twórczego i pomóc tym , którzy mają problemy z fotografią .Myślę ,że oto chodzi abyśmy się wzajemnie wspierali i inspirowali a nie uprawiali politykę zawisci -to zniechęca do działania.
Pozdrawiam Ewa