Witam!
Mój blog cały czas się rozwija i zmienia (chyba na lepsze
).
Postanowiłam dodać nową kategorię dla postów pojawiających się na blogu. Tak jak w tytule: “Jak zrobić…?” chciałabym umieszczać tam ciekawostki, porady i tutoriale. Mam nadzieję, że napisany dziś przeze mnie post o oksydowaniu domowym sposobem będzie pomocny
Pozdrawiam, Kasia Sawa
Ps. Na stronie “O mnie” dodałam moje zdjęcie, więc teraz wiecie z kim macie do czynienia
Kasia Sawa Aktualności blog, tutorial
Od jakiegoś czasu zabieram się za napisanie “receptury” (ang. tutorial) na oksydowanie domowym sposobem, bo wiele osób mnie o to pytało. Więc w końcu zamieszczam poniżej moją wersję przepisu
Potrzebne składniki:
- jajko
- plastikowy lub szklany pojemnik z przykrywką (taki który można włożyć do mikrofali) i najlepiej przeźroczysty
- przedmiot do zoksydowania
- mydło (lub inny detergent)
- ewentualnie kuchenka mikrofalowa
Przygotowanie: Aby oksyda dobrze nam wyszła, trzeba odtłuścić oksydowany przedmiot. W tym celu należy go delikatnie umyć mydłem i osuszyć papierowym ręcznikiem.
Wykonanie:
Nie ma nic prostszego
Ugotowane na twardo jajko od razu (żeby nie wystygło) w skorupce kroimy nożem na cztery części i umieszczamy w rogach pojemnika. Na środku umieszczamy naszą biżuterię do czernienia. Szczelnie zamykamy i czekamy. Nasze srebrne cacko powinno zacząć zmieniać kolor poprzez żółty, brązowo-szaro-złoty do w końcu czarnego. Dla przyspieszenia procesu możemy przed włożeniem do pojemnika podgrzać oksydowany przedmiot np. przez zanurzenie w gorącej wodzie. Gdy zauważymy, że jajko wystygło, a efekt oksydowania jest marny, można po wyjęciu biżuterii podgrzać jajko przez ok.20s w mikrofali i zamknąć w pudełku ponownie.
Uwaga!!!
Jest to bardzo dobry sposób, gdy nasza biżuteria jest z kamieniami, koralem lub perłami. Przy tradycyjnym oksydowaniu ( chemicznym) najprawdopodobniej elementy organiczne i naturalne (właśnie perły, koral i inne wrażliwe kamienie np. turkus) mogą ulec zniszczeniu. Dodatkową zaletą jest brak brzydkiego zapachu przy chemicznym oksydowaniu.
Życzę powodzenia i czekam na komentarze z rezultatami lub uwagami




(32 głosów, średnia ocen: 4,19 z 5)
Loading ...
Kasia Sawa Jak zrobić...? oksydowanie, tutorial
Moje najświeźsze dzieło
Jeszcze ‘ciepłe’, bo powstało zaledwie wczoraj !
Sam pomysł nie jest mój, ale bardzo mi się spodobał i musiałam taki zrobić
Do wykonania bazy-głównego szkieletu użyłam posrebrzanego drutu grubości 0,8mm ,a do ‘plecionek’ całej masy, a dokładnie 3metry (!!) cienkiego (grubości 0,4mm) posrebrzanego drucika. Jako oczko posłużył mi fasetowany owal labradorytu, niestety przewiercony (nie posiadam jeszcze kaboszonów, ale planuje kupić
), ale na szczęście jest to mało widoczne oraz dwa niebieskie kryształki preciosa. W obrączkę wplotłam jeszcze szklane, drobne koraliki Jablonex (zabrakło mi srebrnych maleńkich kuleczek
).
Tak wygląda:

Jestem zakochana w labradorytach, ale jakoś kiepsko wychodzi mi ich fotografowanie. Chciałam uchwycić refleksy (tzw. efekt labradoryzacji) jakie pojawiają się w zależności od kąta padania promieni światła. Mam nadzieję, że jednak jest to chociaż trochę zauważalne.

Tak się prezentuje na palcu:

Mnie się podoba




(15 głosów, średnia ocen: 4,67 z 5)
Loading ...
Kasia Sawa Moje prace kryształek preciosa, labradoryt, pierścionek, wire wrapping